Ile jeszcze można kłamać i obiecywać?

Zbliża się nieuchronnie 24-ty i ostateczny wybór prezydenta. Z grona kilkunastu wyrachowanych kandydatów na placu boju pozostało 2 największych, którzy od początku byli faworytami. Zgodnie z przewidywaniami jest druga runda, chociaż w pierwszej największy wynik zrobił P. Kukiz, a po nim A. Duda. Był to duży elektrowstrząs dla dyktatorskiej PO. Wyniki pierwszej spowodowały szok w PO i jej sztab próbuje teraz oszołomić wyborców, aby tylko za wszelką cenę wygrać z PiS. Co nagle obiecuje PO? Przypomnę kilka obiecanek: mieszkania i praca dla (naiwnych) młodych, dobry klimat dla rodziny (chyba za granicą), 100 000 miejsc pracy (dla naiwnych i dlaczego dopiero za 5 minut 12-ta?). Po niedzieli zapomnijmy o tych obiecankach, bo przez ostatnie lata rządów PO zapomniano o młodych, rodzinach, miejscach pracy, …. . Nie dajmy się zwieść, ogłupić i wybierzmy mniejsze zło czyli PiS. Może jestem optymistą, ale nie mogą być gorsi od PO. Dość partyjnych, platformianych obiecanek! Gdzie była platforma w ostatnich latach? Pamiętajmy jednak, że na wybory jednak trzeba iść, aby potem nie narzekać!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.